Powiadasz, Hieronim, ze Ligota jest najodwazniejszy z nas wszystkich? Nie wiem, ja raczej tobie oddalbym palme pierwszeństwa. Wracalismy z wystawy. Z Kordegardy wyszlismy na Krakowskie Przedmiescie, te chyba najbardziej specyficzna ulice Warszawy Wyszedl ode mnie o jedenastej, przerazony ta pozna pora. Ty chyba za wczesnie wstales! - martwila sie matka. Zamknela znowu oczy i przez chwile sadzilam, ze jest zmeczona rozmowa.